21 maja 2017

Wiosenny spacer na skałki Twardowskiego 25 marca

Hej !:) 25 marca w piękną wiosenną dosyć ciepłą sobotę wybraliśmy się na spacer na Skałki Twardowskiego - Zakrzówek. W zimie niestety nie spacerowaliśmy za dużo, a już na pewno nie robiliśmy dłuższych wypraw -więc był to nasz pierwszy dłuższy spacer. Pogoda była przyjemna - nie było ani za zimno ani za gorąco, można powiedzieć, że w sam raz. Podczas spaceru włączyliśmy sobie aplikację która mierzyła nam ile km przeszliśmy oraz czas - gdy wróciliśmy pod dom okazało się, że przeszliśmy równe 10km w 3 godziny. Jak dla mnie niezły wynik, jak na pierwszy po zimowy spacer. Na skałkach zatrzymaliśmy się na kilka zdjęć, które można znaleźć na naszym fanpage H&H Dogs , tutaj wrzucę jedynie kilka na zachętę. Nasza droga powrotna wyglądała mniej ciekawie niż droga do celu - postanowiliśmy wracać drogą przy głównej ruchliwej ulicy z tramwajami, rowerami i masą ludzi - żeby przyzwyczaić Herę do huku, do tramwai no i do mijających nas ludzi. Obawialiśmy się, że będzie to męka zarówno dla niej jak i dla nas - ale nic bardziej mylnego - po pierwszym tramwaju który nas minął Hera praktycznie przestała zwracać na nie uwagę, huk dobiegający z ulicy jej nie przeszkadzał, a ludzie którzy nas mijali nie byli obiektem jej zainteresowania. Gdy doszliśmy już do domu wszyscy padliśmy zmęczeni i zrobiliśmy sobie sobotnią popołudniową drzemkę ! ;) 





Na większą dawkę zdjęć zapraszamy TUTAJ 

13 maja 2017

W Górę Bulle XIV Jaworzynka czyli jak spędziliśmy cały dzień poza domem!

Hej! Z tej strony znowu Hera! Pamiętacie jak miesiąc temu pisałam Wam o świetnym spacerze W Górę Bulle ? :) A więc słuchajcie ! Tym razem również wybraliśmy się na prześwietnie zorganizowany spacer WGB do Jaworzynki - był to wyjazd dwudniowy sobota-niedziela, niestety my pojechaliśmy tylko na jeden dzień - sobotę. Wyjechaliśmy z domu o 8:30 na miejscu byliśmy po 11, spacer rozpoczynał się o godzinie 12. Organizatorzy wybrali na sam początek do pokonania mega wielką górę - matka prawie nam na zawał zeszła, ale dała sobie radę. Byliśmy z niej dumni :) 
A widzicie ! Bym zapomniała wspomnieć - Hugo był od samego rana obrażony i strzelał co rusz mega focha. Powiem Wam, że przez tyle czasu co go znam to nigdy wcześniej nie zachowywał się tak paskudnie ! Matka wygrażała do niego, że go gdzieś zostawi, jeżeli się nie zacznie zachowywać normalnie. Serio jamnik był nie do zniesienia, nawet ja go miałam w pewnym momencie dość. Wracając do spaceru - po pokonaniu wielkiej góry było już tyko z górki - po drodze mieliśmy kilka postoi na piciu i złapanie oddechu. Trasa nie była długa - 10km, więc nie zmęczyliśmy się jakoś bardzo. Postoje spędzaliśmy ze swoimi Pokerkowymi znajomym. 
Spacer skończył się około godziny 15, jednak nie był to koniec atrakcji - po spacerze wszyscy zebraliśmy się w jednym miejscu, i były mini konkursy i można było powygrywać nagrody. Niestety tym razem nie udało nam się nic wygrać :( O godzinie 18 miało rozpocząć się szkolenie - więc mieliśmy czas na krótki odpoczynek, spacerowaliśmy po ośrodku Jano, i świetnie się bawiliśmy. Niestety o 18 zmęczenie już wygrywało, jamnik dawał pokaz swoich fochowych umiejętności, a rodzice również byli już prawie bez sił. Oczywiście gdy zaczęło się szkolenie zaczęło też padać. Ja ćwiczyłam z ojcem, a Hugo poszedł z matką. Byłam bardzo zmęczona i nie chciałam wykonywać wszystkich poleceń - podobnie jak Hugo, który nawet przysmaka nie chciał zjeść - taki był zmęczony. Matka dała sobie spokój i poszła z nim na bok. 
/zdjęcie zrobił wujek Mateusz Strumińki/ 
Po szkoleniu mieliśmy się zbierać do domu, zaczynało się ogniskowanie - na którym niestety nie mogliśmy już zostać, posiedzieliśmy w świetnym towarzystwie, rodzice sobie rozmawiali, Hugo dalej pokazywał wszystkim jaki potrafi być wredny,niezadowolony,groźny, i równocześnie nieszczęśliwy :D Ale ja też już byłam nieźle zmęczona - Pokerkowe ciocie jeszcze chwilkę mnie pomęczyły różnymi komendami które znałam i dostałam za nie wspaniałe smaczki mniam mniam. Nawet jamnik pokazał, że potrafi conieco :) Po godzinie 20 rodzice w końcu zapakowali nas do samochodu i ruszyliśmy do domu. Finalnie chwilę po godzinie 23 położyliśmy się wszyscy spać :) 
Powiem Wam to był świetnie spędzony dzień! Byliśmy padnięci jak nigdy wcześniej ! Jak dobrze, że cała niedziela została nam na odpoczynek - za to reszta w niedzielę kontynuowała wspaniała zabawę - wyruszyli na grę terenową! Zazdrościliśmy im bardzo, mamy nadzieję, że za rok rodzice zabiorą nas do Jaworzynki ale już na dwa dni z noclegiem! :) 
Na dzisiaj to tyle, pisała do Was wasza wspaniałą Hera.  Żegnam się z Wami - łapa psiarze! 
AAA bym zapomniała !
Zapraszam do obejrzenia zdjęć - a jest ich na prawe sporo! na naszego fanpage :
https://www.facebook.com/pg/hugoandheradogs/photos/?tab=album&album_id=1916853988561438

10 maja 2017

Kwietniowa Paka Zwierzaka - Słodki Kwiecień :)

Hej :) Dzisiaj zapraszamy do obejrzenia zawartości kwietniowej Paki Zwierzaka - Słodki Kwiecień. Paka przyszła do nas 25 kwietnia, czyli standardowo w ostatnim tygodniu danego miesiąca :)

Zdrowotne talerki O'canis
"Prozdrowotne talarki z koziny lub strusia z dodatkiem siemienia lnianego dla dobrej kondycji skóry i sierści. Odpowiednie dla wszystkich psów"
Talarki już oczywiście zjedzone - nie wiem czy to przez to, że są prozdrowotne ale obydwa psiaki jak dostały po talarku to najpierw się nim pobawił a dopiero później zjadły :) Jak dla mnie przysmak bardzo fajny - skład jest bardzo przyzwoity, lubimy przysmaki które nie są napakowane chemią :)
4,5/5


Zabawka Dingo
"Pluszowy potworek wykonany z najwyższej jakości materiału. Po naciśnięciu zabawka wydaje piszczący dźwięk, co dodatkowo stymuluje psiaka do zabawy"
Zabawka była bardzo oryginalna - potworek jak dla mnie był przeuroczy, jednak akurat tą zabawką zainteresował się mój mały czarny jamniczy potworek, który rozbroił zabawkę w 10 minut :) Nawet nie zdąrzył wychwycić, ze zabawka piszczała - co nie co zobaczycie w zdjęciach poniżej :) zabawka przyniosła dużo frajdy, która niestety trwała krótko - więc duuuży minus za trwałość :)
3/5

Zabawka Yarro
"Winylowa zabawka w kształcie piłeczki, Wydaje piszczący dźwięk, idealna do gryzienia i aportowania"
W momencie gdy nasz mały potworek demolował wyżej wymienioną zabawkę, Hera zabrała się za piłkę - i miała okazję pobawić się nią sama, była wręcz nią zachwycona :) O dziwo piłka wytrzymała i jest z nami dalej - będziemy ją zabierać na spacery :) 
5/5

Makaron instant - O'canis
"Mięsne danie dla psa, idealne w podróży. Bez gotowania! Posiłek wyprodukowany w 100% z mięsa suszonego, nie zawiera cukru, sztucznych dodatków i wypełniaczy. "
Pierwszy raz spotkałam się z takim produktem dla psów - pewnie zabierzemy go ze sobą w jakąś dalszą podróż i wypróbujemy - na ten moment przypomina mi to naszą ludzką "zupkę chińska" i szczerze mówiąc jestem ciekawa czy moim potworkom to posmakuje :) Nie oceniam, ponieważ do tej pory nie spróbowaliśmy :) 


Naturalne ciasteczka PasiBrzuchy
"PasiBrzuchy Szprotka Marchewka to domowej roboty super aromatyczne rybne ciasteczka, którym nie oprze się żaden psi smakosz"
Niestety nie było nam dane spróbować ciasteczek ponieważ gdy je otworzyliśmy były zepsute - ALE ! no właśnie wielkie ale ! po zgłoszeniu do Paki Zwierzaka, że nasze ciasteczka były niestety zepsute, i żeby w jakiś sposób zgłosić, że tak mogło się też stać komuś innemu - dostaliśmy od Paki Zwierza przeprosiny, ALE ! to nie wszystko ! :) dodatkowo miłym zaskoczeniem była paczuszka od Pasi Brzuchy - firma w ramach przeprosin wyprodukowała nam jeszcze jedne ciasteczka, plus dostaliśmy w gratisie ciasteczka z czarnuszką - pokażemy je na pewno na naszym fanpage ! :) Na prawdę jesteśmy mile zaskoczeni, nie dość, że dostaliśmy dwa opakowania na pewno świetnych ciastek [jeszcze nie spróbowaliśmy bo dzisiaj doszły!] to na dodatek dostaliśmy liścik z przeprosinami - szok, pozytywny szok!! :) 

Miska podróżna Trixie
"Podręczna miska podróżna po złożeniu zajmuje niewiele miejsca. Jest doskonała podczas podróży i dłuższych spacerów"
W pudełku znalazł się też gadżet dla nas właścicieli - ale nie tylko dla nas, jest to przenośna miska dla psa idealna na jakąś podróż. Zajmuje na prawdę mało miejsca :) 
5/5
Kiełbaski z bażanta O'canis
"Zdrowy przysmak, zawierający 100% mięsa z bażanta"
Kiełbaski zniknęły bardzo szybko, i bardzo smakowały i jednemu i drugiemu psiakowi. Kiedyś pamiętam był już podoby produkt ale na pewno nie z bażanta :) Jak dla nas super produkt :) 
5/5

I to by było na tyle :) Całość pudełka oceniamy 4/5 - poprzednie Paki bardziej podbiły nasze serca, jednak ta była też na prawdę dobra :) Z niecierpliwością czekamy na kolejną edycję, a teraz zapraszamy na kilka zdjęć: