15 kwietnia 2018

Testujemy : Francodex zestaw do szczotkowania zębów dla psów :)

Hau! Dzisiaj przychodzimy do Was z postem na temat produktów firma Francodex. Kilka tygodni temu dostaliśmy mail'a z propozycją współpracy z firmą Francodex, której opiekunką jest Pani Renata Tufalska. Marka Francodex skupia się na produktach do higieny i pielęgnacji zwierząt domowych - w ofercie znaleźć można na przykład produkty do pielęgnacji skóry i sierści, produkty do utrzymania higieny jamy ustnej, środki przeciw-pasożytnicze, do tego marka nie skupia się jedynie na psich produktach, ale również ma na uwadze koty, ptaki domowe, gryzonie, fretki, żółwie oraz inne gady. My wybraliśmy dwa produkty do testowania - tym razem chcielibyśmy wam pokazać zestaw do szczotkowania zębów marki Francodex.
Opis : Ten zestaw do szczotkowania zębów dla psów pomaga zapobiegać osadzaniu się płytki nazębnej i tworzeniu się kamienia. Szczoteczka o ergonomicznym kształcie i nakładka na palec ułatwiają aplikację produktu. Dzięki połączeniu dwóch składników ścierających produkt mechanicznie usuwa płytkę nazębną oraz ogranicza powstawanie kamienia w jamie ustnej.
Odświeża oddech i neutralizuje zapachy pochodzące z przewodu pokarmowego.

Stosowanie : Już szczenięta należy przyzwyczajać do szczotkowania zębów. Na początek zaleca się nałożyć odrobinę pasty do zębów na opuszek palca i pocierać dziąsła bez szczotkowania. Tydzień później można zacząć szczotkowanie, które należy przeprowadzać regularnie 2-3 razy w tygodniu. Ilość pasty należy dostosować do potrzeb. Tylne zęby, które są bardziej podatne na odkładanie się kamienia nazębnego wymagają szczególnie dokładnego szczotkowania. Zęby myje się trzymając szczoteczkę w jednej ręce a drugą unosząc wargi psa. Pasta Francodex została opracowana specjalnie dla psów i nie wymaga płukania jamy ustnej, chociaż należy pamiętać, by zwierzę zawsze miało dostęp do świeżej wody. Po użyciu należy starannie opłukać szczoteczkę do zębów i nakładkę na palec. Nigdy nie wolno stosować pasty do zębów przeznaczonej dla człowieka, ponieważ podrażnia układ pokarmowy zwierzęcia. 
Skład : woda oczyszczona, węglan wapnia, gliceryna, inulina, mono i diglicerydy kwasów tłuszczowych, tripolifosforan sodu. 
Składniki analityczne : białko surowe 1,0% - Tłuszcz surowy 0,9% - Włókno surowe 0,4% - Popiół surowy 41,3% - Wilgoć 36,9%
Dodatki (na kg) : Konserwanty, barwniki
Dodatki technologiczne : karboksymetyloceluloza
Dodatki sensoryczne : olejek anyżowy, olejek z nasion pietruszki, olejek eukaliptusowy, olejek cynamonowy.
Jeden zestaw składa się z :
- szczoteczki zakładanej na palec
-szczoteczki z dwoma końcówkami : jedną mniejszą, i drugą większą
- tubki pasty do zębów o pojemności 70g

Zestaw do szczotkowania zębów był testowany przez Huga, ponieważ to jemu od jakiegoś czasu nie ładnie pachniało z paszczy. Jeżeli chodzi o szczoteczki to wszystkie końcówki mają dosyć twarde włosie. Pastę testowaliśmy przez dłuższy okres czasu - jednak musimy się przyznać, że nie zawsze byliśmy systematyczni. 
Przy pierwszym użyciu pasty i szczoteczki było ciężko - Hugo nie był za chętny, nie chciał dać sobie wyszczotkować zębów, widać było, że nie sprawia mu to przyjemności. I tak też było przez kilka pierwszych razów - próby, które zazwyczaj kończył się niepowodzeniem. Jednak z czasem pies przyzwyczaił się do szczoteczek. Przy pierwszym szczotkowaniu pojawiła się krew na szczoteczce - nigdy wcześniej nie szczotkowaliśmy mu zębów, więc przypuszczamy, że dziąsła nie były przyzwyczajone do takiego zabiegu - a same szczoteczki jak wspomnieliśmy wydawały się być dosyć twarde. Co do szczoteczek - to po tych kilku szczotkowaniach dało się zauważyć, że włosie się 'powyciągało'. 
Czy zauważyliśmy jakieś efekty? I tutaj ku mojemu zdziwieniu - tak, efekty były zauważalne a raczej wyczuwalne. Po drugim szczotkowaniu nie przyjemny zapach już się nie pojawiał. Jeżeli chodzi o zapach produktu to delikatnie było czuć mięte, nie był to drażniący intensywny zapach, co do smaku - pasty nie próbowałam, jednak musiał być dosyć znośny - ponieważ nie było jakiś protestów czy wykrzywiania się przy paście. Pod lupę wzięliśmy również konsystencję pasty - pasta była dosyć gęsta, z widocznymi zielonymi grudkami.  Co do opakowania - wielka szkoda, że tubka ma nakrętkę - dla mnie wygodniej byłoby, gdyby produkt miał zamknięcie na zatrzask. 
Plusy:
- wyczuwalny efekt - pozbycie się nie ładnego zapachu
- zapach produktu - nie jest drażniący
- pies nie pluję pastą - prawdopodobnie smak nie jest wcale zły
- różne szczoteczki w zestawie

Minusy :
- dosyć twarde szczoteczki
- nie wygodne opakowanie - lepsze byłoby na zatrzask niż odkręcane
- włosie szczoteczki szybko się niszczy

25 marca 2018

Testujemy : Francodex szampon delikatny i nawilżający dla psów :)

Hau! Dzisiaj przychodzimy do Was z postem na temat produktów fima Francodex. Kilka tygodni temu dostaliśmy mail'a z propozycją współpracy z firmą Francodex, której opiekunką jest Pani Renata Tufalska. Marka Francodex skupia się na produktach do higieny i pielęgnacji zwierząt domowych - w ofercie znaleźć można na przykład produkty do pielęgnacji skóry i sierści, produkty do utrzymania higieny jamy ustnej, środki przeciw-pasożytnicze, do tego marka nie skupia się jedynie na psich produktach, ale również ma na uwadze koty, ptaki domowe, gryzonie, fretki, żółwie oraz inne gady. My wybraliśmy dwa produkty do testowania - w dzisiejszym poście chcielibyśmy napisać kilka zdań na temat szamponu marki Francodex. 
Szampon dla psów delikatny i nawilżający
Pierwszym produktem który bierzemy pod naszą lupę jest szampon - na początek kilka informacji od producenta :

Opis : Wzbogacony w naturalne składniki, delikatny szampon nawilżający sprawia, że sierść jest miękka, jedwabista i błyszcząca. Dzięki neutralnemu pH, nie podrażnia wrażliwej skóry i zapewnia jej naturalny poziom nawilżenia. Produkt jest odpowiedni również do częstego stosowania.

Delikatność: Kompleks witamin (B5, B6, PP) trwale nawilża wyższe warstwy epidermy i odżywia sierść.
Neutralizacja zapachów: Kompleks przeciw-zapachowy na długo neutralizuje nieprzyjemne zapachy oraz opóźnia ich ponowne powstawanie.
Wielkość opakowania : 250ml.
Opakowanie typowe dla tego typu produktów. Otwarcie 'na zatrzask', bez dozownika czy pompki. Szampon ma lekko mleczny kolor, jeżeli chodzi o konsystencję to jest rzadszy niż dotychczasowe szampony, które testowaliśmy. Jeżeli chodzi o zapach - jest bardzo delikatny i przyjemny, jestem akurat wrażliwa na zapachy - ten jednak mi nie przeszkadzał. 
Skład :  Delikatna baza oczyszczająca,kompleks witamin B5,B6,PP, kompleks niwelujący zapachy.
Zawiera C12-C14etoksylowane siarczanowane sole sodowe, 1-Propaminium, pochodne 3-amino-N-(karboksymetylo)-N,N-dimetylo-, N-(C12-18(parzyste)acylowe, wodorotlenki, sole wewnętrzne: chlorek 3 - ((C12-C18)-acylamino)-N-(2-((20hydroksyetyl)amino)-2-aksoetyl)-N,N-dimaetyl-1-propanaminium. 

Sposób użycia : Wstrząsnąć przed użyciem- dokładnie zwilżyć sierść zwierzęcia letnią wodą, nanieść niewielką ilość szamponu, wmasować go w sierść i skórę, równomiernie rozprowadzając pianę. Pozostawić na kilka minut, a następnie dokładnie spłukać. Czynność powtórzyć i wytrzeć zwierzę. 
A teraz przejdźmy do naszej opinii po zastosowaniu szamponu. W teście wzięły udział obydwa psy - zaczniemy od Hery. Jeżeli chodzi o Herę, to warto wspomnieć, że nigdy nie miała problemów po zastosowaniu jakiekolwiek szamponu - nigdy nie pojawiał się świąd, wysypka czy łupież. I tak było też w tym przypadku - po wykąpaniu i osuszeniu ręcznikiem dalej było czuć delikatny zapach szamponu, przez następne dni nie pojawiły się żadne niepokojące objawy, sierść po zastosowaniu szamponu była miękka, w dalszym ciągu lekko matowa. 

A teraz przejdziemy do trudniejszego przypadku - Hugo od pierwszych miesięcy miał większe i mniejsze problemy ze skórą i sierścią. Po niektórych szamponach występował świąd, a po większości pojawiał się łupież. Po kąpieli w szamponie Francodex, sierść Huga była tak samo lśniąca jak po kąpieli w innych szamponach, była miękka i na nim również utrzymywał się delikatny zapach szamponu. Jednak po dwóch dniach od kąpieli zauważyliśmy pojawiający się łupież. Oczywiście w momencie gdy Hugo drapał się, to pojawiało się coraz więcej białych kropek na jego sierści. Także niestety, ale w jego przypadku szampon nie będzie dalej stosowany, ze względu na pojawiający się łupież. 
Podsumowując - uważam, że szampon można polecić psom które nie mają problemów skórnych, ma za zadanie nawilżyć skórę psa, jest delikatny. Tak jak przypuszczaliśmy w przypadku Huga nie zdał testu - jednak nie jest to szampon hipoalergiczny więc przypuszczaliśmy, że nie będzie efektu 'wow' i łupież mimo wszystko się pojawi. Do tej pory używaliśmy kilku różnych szamponów i tylko po jednym Hugo nie ma łupieżu. Natomiast jeżeli chodzi o Herę - nie zauważyliśmy nic niepokojącego, pies był czysty i pachnący więc szampon zdał swój test, więc na pewno wykorzystamy szampon do końca :) 
Plusy :
- wygodne opakowanie
- delikatny i przyjemny zapach
- super się pieni 
- brak zapachu 'mokrego psa'
-polecamy psiakom bez problemów skórnych
Minusy :
- mało wydajny przez rzadką konsystencję
- nie polecamy dla psów z problemami skórnymi - w naszym przypadku ze skłonnością do pojawiania się łupieżu

Dziękujemy bardzo firmie Francodex za możliwość przetestowania szamponu ! :) 

25 lutego 2018

Gęsty gąszcz, Moczarka, Pif Paf - czyli nasze nowe zdobycze od Hauever ! :)

Hau! Dawno, dawno temu po raz pierwszy złożyliśmy zamówienie na piękne obroże firmy Hauever - po jakimś czasie, pojawił się nawet u nas post, gdzie podsumowaliśmy plusy i minusy produktów - oczywiście tak jak nam się wydawało nie był to nasz ostatni zakup u Hauever'a :D
Oczywiście był wielki problem, żeby wybrać które wzory tym razem znajdą się w naszym zamówieniu. Jeżeli chodzi o Herę, to wiadome były dwie rzeczy - że musimy być to obroża o szerokości 35mm, oraz musi to być obroża półzaciskowa. Przeglądając wszystkie wzory postanowiłam w końcu, że zamówię jeden z pierwszych wzorów który znalazł się w asortymencie firmy i który od zawsze bardzo mi się podobał. Mowa o fioletowo-niebieskiej obroży Pif Paf. Czyż Hera nie wygląda w niej pięknie?
Gdy tylko zobaczyłam na facebook'u, że Hauever ma nowy wzór o nazwie Moczarka - zakochałam się w nim. Był on wtedy dostępny tylko w szerokości 25mm, więc postanowiłam, że to właśnie ten i żaden inny wzór będzie dla Hugona. Tym razem postanowiłam wybrać dla niego obrożę na klamrę. Gdy tylko ubrałam mu obroże od razu się w niej zakochałam - jedynie nie spodziewałam się, że Moczarka będzie się jakby to ująć 'mienić' na fioletowo - jednak mimo to, jest idealna! 

Hauever oprócz obroży w sprzedaży dostępne ma również smycze - więc postanowiłam do tego wszystkiego dokupić smycz, smycz miała być przepinana, postawiłam też na długość 3m z myślą, że mogłabym na jednej smyczy prowadzić i Huga i Herę, dlatego też poprosiliśmy firmę o dwa różne karabińczyki - jeden mały, drugi duży. Wybór padła na wzór Gęsty Gąszcz - jesteście ciekawi jak prezentuje się w połączeniu z obrożami? 

Dla niektórych połączenie Pif-Paf oraz Gęsty Gąszcz może kompletnie do siebie nie pasować - jednak my lubimy kolorowe zestawienia, chyba nie mamy ani jednego pełnego kompletu który kolorystycznie by do siebie pasował. Te jak i poprzednie wzory są przecudowne, bardzo łatwo jest również doprowadzić brudną obrożę czy smycz do stanu sprzed ubrudzenia. O ile się nie mylę poprzednie wzory również przeżyły pranie w pralce - w temp 30 stopni , i nic im się nie stało :) 
Zdradzimy Wam, że mieliśmy okazję na Krakowskim Psim Targu osobiście poznać osoby, które zajmują się sprzedażą produktów Hauever - i jesteśmy bardzo mile zaskoczeni ! :) A teraz dorzucimy jeszcze kilka zdjęć - tym razem ze spacerów :) 



A Wam jak podobają się nasze zdobycze? A może też macie jakieś Hauever'owskie zdobycze? :) Chętnie poczytamy Wasze komentarze - także zachęcamy do zostawienia śladu po sobie :) 
My już nie możemy się doczekać na nowe wzory !! :)