28 maja 2017

Bezuciskowe szelki dla psa PUPPIA SOFT MORO - recenzja

Hej :) Tutaj Hugo - chciałbym Wam dzisiaj pokazać jakie mam superowe szelki. Mama stwierdziła, że trzeba mi w końcu kupić porządne szelki bez uciskowe bo do tej pory miałem jakieś chińskie za 10zł i się rozciągały i targał. Matka poszukała i znalazła te najpiękniejsze i najbardziej do mnie pasujące. Zaczniemy może od opisu i zdjęcia poglądowego : 

"Szelki dla psów marki PUPPIA to luksusowy, doskonałej jakości produkt. Jest szczególnie polecany dla piesków ras małych i średnich. Miękkie, wyścielane szelki dzięki równomiernemu rozłożeniu nacisku są bardzo przyjemne do noszenia. Doskonale nadają się dla psów wrażliwych, nie powodują otarć.Zaprojektowane przez grupę projektantów, wykonane z najwyższej jakości materiałów."
/zdjęcie ze strony Hubuform na której złożone zostało zamówienie/

Zamówienie zostało złożone 25 marca , i szelki dotarły do nas na prawdę szybko. Nie było żadnych opóźnień ze strony firmy, wymiary podane na stronie pokrywały się z wymiarami które zostały przez nas porobione - dzięki temu idealnie udało się dobrać mi szelki, które nie odstawały tu czy tam, i nie było za luźne bądź za ciasne. Także jeżeli chodzi o realizację zamówienia oraz zgodność z opisem - to wszystko przebiegło w jak najlepszym porządku. Teraz pokaże Wam moje wypasione szelki w pierwszym dniu gdy je ubrałem :
/zdjęcie : Natalia Lecińska/
/zdjęcie : Natalia Lecińska/
/zdjęcie : Natalia Lecińska/
/zdjęcie : Natalia Lecińska/
/tutaj w trzeci dzień używania, zdjęcie : Anna Wałczyk/

Szelki odkąd tylko do nas dotarły mam ubierany praktycznie codziennie - przeżyły spotkanie z krzakami, patykami, badylami, cioranie w trawsku też przeżyły kilkaset razy, wiedzą również co to są zęby innego psa - bo nie raz mnie jakiś ciućmiok za nie wyszarpał [np. moja sister Hera], przetrwały deszcz, a i nawet śnieg się pojawił jeszcze w kwietniu. W sumie to szelki miały spotkanie już ze wszystkim - tak z kupą też, bo raz chciałem się potajemnie natrzeć i nażreć - ale niestety się pobrudziłem. I wiecie co? Dalej wyglądają wspaniale! 
Tak właśnie prezentowały się szelki po całomiesięcznym cioraniu ich - i co? Wyglądają dalej tak samo jak na samym początku! Ja jestem zadowolony, bo nic mi się nie porozciągało, i dalej wyglądam w nich jak jak małe wojskowe psisko [matka mówi, że jak terrorysta!] Kilka dni temu matka wrzuciła je do pralki - wszyscy wyczekiwaliśmy czy wyciągnięte szelki przeżyją pralkowe czyszczenie - i co? Wyszły ładnie pachnące i dalej wszystko było na swoim miejscu :) Tak prezentują się szelki po wypraniu :
/na zdjęciu mają już troszeńke trawki, bo musiałem się w niej położyć:)/

A więc w skrócie : 
-szelki są bez uciskowe
-są bardzo wygodne, nigdy mnie nie obtarły
-są wytrzymałe - przeżyły dużo, a mimo to dalej wyglądają jak nowe
-można je spokojnie prać ale w niskiej temp! [matka prała w 30stopniach]
-są na prawdę ładne - można znaleźć różne wzory
-cena szelek to 75zł [na stronie Hubuform] - matka uważa, że jak na taką jakość to cena jest na prawdę przyzwoita

Podsumowanie : Są to moje i matki ulubione szelki, na pewno nie będą to ostatnie szelki tej firmy - matka stwierdziła, że trzeba wynaleźć jeszcze jakieś innego koloru, żeby były na zmianę, lub na wszelki wypadek, gdy tym się coś stanie. POLECAMY je wszystkim psiakom, które chcą wyglądać czadowo. ;) 
Mam nadzieję, że post Wam się spodobał, i że ktoś kto się wahał nad zakupem szelek tej firmy dokona dzięki mnie właściwego wyboru - a teraz żegnam się z Wami ! Łapa! 
~Hugo

Spacer ze znajomymi po okolicy - las Żywiecki, polana Żywiecka.

Hej! :) Nie tak dawno umówiliśmy się z Tequilą, Zulą i Gizmem na wspólny spacer. Razem z dziewczynami wyruszyliśmy do miejsca gdzie czekał na nas Gizmo - ja [Hugo] jakiś czas temu zanim jeszcze Hera się urodziła, pokłóciłem się z nim o głupotę, więc nasze matki trzymały nas z dala od siebie [Gizmo to Staffordshire Terrier i matka twierdzi, że nie potrzebnie od niego fikam, bo mógłby mi zrobić krzywdę - ja za to jestem nieustraszony i nieśmiertelny i uważam inaczej] Jednak dla sprostowania dodam, ze tego dnia akurat nie miałem żadnego problemu, że Gizmo jest wśród nas. Jednak dla bezpieczeństwa pozostałem na uwięzi [smyczy]. Gdy wyruszyliśmy z umówione miejsca weszliśmy od razu w nasz coraz mniejszy lasek Żywiecki - strasznie jesteśmy oburzeni, bo jakieś ćwoki wymyśliły sobie wybudować tam osiedle i kilkadziesiąt drzewek zniknęło :/ No ale jeszcze jest gdzie chodzić. Powiem Wam, że dużo kleszczy tam jest! Nasze matki non stop coś z nas ściągały, jak nie Zula miała to Hera, jak nie Hera to ja. Ale żaden nam się nie wbił na szczęście. Hera z Zulą i Tequilą to wariatki, a w szczególności Zula i Hera - one jak się już razem 'odpalą' to ganiają jak szalone... Ja to już za stary jestem chyba, i z Gizmem po prostu podziwialiśmy okolicę. Ciotka Weronika zabrała ze sobą aparat- więc porobiła kilka zdjęć, ale ja nie miałem wcale na nie ochoty więc starałem się być nie uchwytny. Na więcej zdjęc zapraszam tutaj :
https://www.facebook.com/pg/hugoandheradogs/photos/?tab=album&album_id=1920408324872671
oraz :
https://www.facebook.com/pg/Tequila-Zula-1017049695009719/photos/?tab=album&album_id=1342715395776479



27 maja 2017

Wygrana w konkursie Wielkanocny na grupie Psy z serduszkiem - zestaw obroża+smycz od firmy Falcon

Hej:) Jakiś czasu temu na grupie Psy<3 na facebooku zorganizowany był konkurs na najlepsze zdjęcie Wielkanocne w którym oczywiście wystartowaliśmy. Przesłaliśmy takie oto zdjęcie :

I wygraliśmy ! :) Za pierwsze miejsce był do wygrania dowolny zestaw obroża+smycz od firmy Falcon. Po rozglądnięciu się co firma ma do zaproponowania udało nam się wybrać materiały z których poprosiliśmy o komplecik. Komplet który sobie zażyczyliśmy miał być dla Huga. Po 4 dniach komplet był już gotowy i dostaliśmy takie oto zdjęcie :

Był to okres między świętami a weekendem majowym, więc poczta oczywiście miała małe opóźnienie przez co musieliśmy się uzbroić w cierpliwość i wypatrywać listonosza przez okno :D W końcu komplet dotarł i prezentował się dużo lepiej niż na zdjęciu które dostaliśmy od firmy ! :)  Od razu zabraliśmy się do przymierzania - wszystko pasowało. Zrobiliśmy nawet kilka zdjeć, ale Hugo niestety w ten dzień nie miał ochoty na pozowanie - co widać po jego minach haha :) 





Jeszcze raz chcielibyśmy podziękować firmie FALCON za świetną nagrodę - my zabieram się do testów i za kilka miesięcy damy znać jak się miewa nasz komplet ! :) A tymczasem machamy do Was łapkami na pożegnanie i uciekamy na spacer! :) 
~Hugo